Kawały i Dowcipy

Home Forums HYDEPARK Humor Kawały i Dowcipy

This topic contains 115 replies, has 5 voices, and was last updated by Ryśka Ryśka 2 years, 5 months ago.

Viewing 11 posts - 106 through 116 (of 116 total)
  • Author
    Posts
  • #3953
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Mąż dostał awans w pracy i z tej okazji żona postanowiła kupić mu nowy garnitur.
    – proszę Kochanie tylko dbaj o niego, nie zniszcz, nie ubrudź, był na prawdę drogi.
    Tak się złożyło że przy następnej okazji świętowania tegoż awansu Mąż wyszedł na imprezę w tym właśnie garniturze. Poszli z kumplem.. bar, alkohol, dużo alkoholu… Zgon totalny. Gościu się obrzygał.
    Cały garnitur ufajdany..
    Biedny mówi do kumpla:
    – Stefan… co ja teraz zrobię? Jak jak się pokaże żonie? Mówiła żebym dbał, bo drogi itd. A ja się cały orzygałem.. Ona mnie zabije!
    – Spokojnie. Coś wymyślimy…
    Stefan myśli, myśli i wymyślił:
    – słuchaj, zrobimy tak: powiesz żonie że byłeś w knajpie, trafiłeś na pijanego gościa i on Cie obrzygał i że był na tyle w porządku że dał Ci dyche na pranie. I kumpel wsunął mu kase do kieszonki marynarki.
    Obrzygany mąż:
    – ty to jest dobry pomysł, zadziała 😉
    Wraca do domu, drzwi otwiera żona:
    – jak ty wyglądasz !!? coś ty ze sobą zrobił!!? i ten garnitur!! mówiłam !!!
    – poczekaj…. nie wiesz wszystkiego. Byłem w barze, wpadłem na pijanego gościa i poprostu mnie obrzygał ale był na tyle w porządku że dał mi dyche na pranie.
    Wyciąga z kieszeni, daje żonie banknot. A ona:
    – ale tutaj masz dwie dychy…
    – aaaa, przepraszam.. jeszcze jeden nasrał mi w gacie.

    #3954
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna
    wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na
    ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek
    zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia. 😛

    #3955
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Świeża żona mówi do męża:
    – Teraz, kiedy jesteśmy po ślubie, lepiej przestań grać w golfa. Sam zobacz – jak sprzedasz sprzęt, będziemy mogli sobie pozwolić na nowe meble do kuchni.
    – Gadasz jak moja była żona.
    – Była?! Nie mówiłeś mi, że byłeś żonaty!
    – Bo nie byłem.

    #3956
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Polak, Rusek i Amerykanin spierają się który z ich krajów ma większego King-Konga.
    Amerykanin mówi:
    – My w Ameryce mamy takiego King Konga, że jeden jego palec ledwo mieści się w Wielkim Kanionie…
    Na to Rusek:
    – Nasz King Kong jest tak potężny, że jedną nogą stoi w Moskwie, a drugą za Uralem, a na dwóch wyciągniętych łapach trzyma dwie wielkie olbrzymie planety!
    – Widzisz – mówi Polak – bo to są jaja polskiego King-Konga.

    #3960
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Siedzi facet w barze i widzi, że przy sąsiednim stoliku siedzi samotna, bardzo piękna i seksowna kobieta.
    – Ale laska – myśli facet. – Podejdę do niej i zagadam… Ale co jej powiem? Zaraz coś wymyślę. Tylko żebym się nie zbłaźnił! Nie… nie podejdę do niej. Jestem taki nieśmiały… Ale ona taka piękna! Muszę ją poznać! Powiem, że zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia… Eee, na pewno mnie wyśmieje… To może postawię jej drinka i rozmowa sama się jakoś potoczy?… Eee, akurat! Taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja… Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć…
    W tym momencie kobieta wstaje od stolika i znika za drzwiami.
    – Uff, no to mam problem z głowy. Nie muszę się już męczyć i kombinować co jej powiem.
    Po chwili kobieta wraca i znów siada przy swym stoliku.
    – Wróciła! To znak, że jesteśmy sobie przeznaczeni! Zagadam do niej, nie ma się czego bać… Żebym tylko wymyślił coś mądrego… No, stary, bierz się w garść i ruszaj!
    Facet wreszcie wstaje, podchodzi do stolika przy którym siedzi obiekt jego marzeń i pyta:
    – Srałaś?

    #4003
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę. Ta klasycznie mówi:
    – Spełnię twoje trzy życzenia…
    – Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba…
    – No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!
    – No dobra… mam prośbę! Zrób tak, abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednocześnie!
    – Proszę bardzo!
    Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu, szczytował 5 razy…

    #4004
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Wyjeżdżając na krucjatę, Artur (król, ten od okrągłego stołu) postanowił sprawić swej żonie pas cnoty. Poszedł tedy do kowala, a ten zaoferował mu najnowszy krzyk mody – pas z gilotynką! Kupił więc go Artur, żonie
    założył, kluczyk zabrał i pojechał na krucjatę. Wrócił po kilku latach, no i oczywiście zechciał sprawdzić, czy aby jego wierni rycerze nie okazali się wiarołomcami i nie próbowali uwieść jego pięknej Ginewry.
    Ustawił ich w rzędzie i kazał spuścić spodnie. Król doznał szoku: 11 rycerzy miało równiutko przycięte ptaszki. Z jednym wyjątkiem – Lancelot z dumą prezentował nienaruszone przyrodzenie.
    Moi wspaniali rycerze okazali się bandą hołoty! Na nikogo nie można liczyć, nikomu nie można zaufać! Jeno Ty, wierny Lancelocie, mi się ostałeś… – biada Artur i spogląda wyczekująco na Lancelota, by ten coś powiedział.
    Ale Lancelot milczał…

    #4005
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    On i ona żyją ze sobą na kocią łapę. Po kolacji on zmywa naczynia. po
    chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta:
    – Wyjdziesz za mnie?
    Ona ze łzami szczęścia w oczach:
    – Tak!
    On:
    – Ze śmieciami….

    #4006
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Jedzie facet samochodem. Obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog:
    – Już Cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu.
    Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 110 km/h. Żona mówi dalej:
    – Pokochałam twego najlepszego przyjaciela
    Mąż nic nie mówi tylko dalej przyspiesza do 120 km/h.
    Żona przystępuje do rozważania warunków rozwodu:
    – Chcę dzieci!
    Mąż nic nie mówi tylko przyspiesza do 130 km/h.
    – Chcę dom i samochód!
    Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 140 km/h.
    – Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
    Mąż dalej nic nie mówi ale przyspiesza do 150 km/h.
    – A czego ty chcesz?
    – Ja już mam wszystko co mi potrzeba!
    Mąż przyspiesza do 200km/h.
    – A co masz?!
    Mąż skręca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez zęby:
    – Poduszkę powietrzną!!! 😀

    #4007
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Idzie myśliwy przez las. Rozgląda się na boki w poszukiwaniu zwierzyny…
    Nagle – Jest! Niedźwiedź!
    Przyłożył szybko dwururkę do ramienia, przymierzył i BACH!
    Kłęby dymu zasłoniły mu pole widzenia więc rozgania je machając ręką, patrzy… misia ani śladu… podchodzi bliżej i czuje, że coś go delikatnie klepie w ramię. Odwraca się a tu za nim stoi niedźwiedź i uśmiechając się mówi
    – Wiesz stary, u nas w lesie jest taki zwyczaj, że każdy kto do mnie strzeli i nie trafi robi mi laskę…

    Wraca wkurzony myśliwy do domu wydłubując futro z pomiędzy zębów i myśli „Ta zniewaga krwi wymaga, już ja cie załatwię!”

    Kilka dni później zasadził się gość w tym samym miejscu z pożyczonym od znajomego wielkokalibrowym sztucerem z lunetą. Nagle na polanę wtoczył się leniwie niedźwiedź. Myśliwy przymierzył bardzo starannie, odmierzył poprawkę na wiatr, wstrzymał oddech i BACH!!!

    Zanim dym się rozwiał poczuł lekkie klepanie w ramię.

    Znowu niedźwiedź stoi za nim i mówi

    – Wiesz stary, u nas w lesie jest taki zwyczaj…

    Wraca myśliwy do domu wykasłując kłaki z gardła i myśli „Dubeltówka nie dała rady, sztucer nie dał rady… Trzeba coś mocniejszego bo przecież nie mogę tego tak zostawić!”

    Kilka dni później zasadził się w tym samym miejscu z kupionym na stadionie X-lecia granatnikiem przeciwpancernym i czeka, czeka…
    Jest! Znowu ten sam niedźwiedź w tym samym miejscu. Przyłożył więc rurę do ramienia, przymierzył, wstrzymał oddech i JEBUT!!! Kupa dymu, latające w powietrzu kawałki drzew i ziemi, odgłos eksplozji poniósł się echem po lesie…
    Echo ucichło, dym i kurz opadł. Na środku polany został dymiący krater. Podchodzi myśliwy ostrożnie, zagląda do dziury w ziemi i… czuje delikatne klepnięcie w ramię…
    Odskoczył jak oparzony nie wierząc własnym oczom, a tu nawet nie draśnięty niedźwiedź patrzy na niego ze zdziwieniem w oczach i mówi

    – Wiesz stary, tak się zastanawiam, czy ty aby na pewno przychodzisz tu na polowanie?

    #4008
    Ryśka
    Ryśka
    Moderator

    Kowalski kupuje żonie biustonosz.
    – Jaki rozmiar ?- pyta ekspedientka.
    – Nie wiem.
    – Może jak grapefruit ?
    – Nie.
    – Może jak pomarańcza?
    – Też nie.
    – To może jak jajko?
    – Otóż to! woła uradowany Kowalski.- Sadzone!

Viewing 11 posts - 106 through 116 (of 116 total)

You must be logged in to reply to this topic.